Ta ostatnia uwaga przemówiła do duszy dziewczyny Lady Grace będzie



Ale ja także już nie

zejdę. Eustace spojrzał niechętnie przez ramię. Wobec tego ty zejdziesz, Izo. Chodź z nami! Chociażby ze względu na pannę Bathurst. Będziesz sobie siedziała spokojnie i przyglądała się tańczącym. r laska od matrymonialnych ogłoszeń patrzyła teraz na brata błagalnym wzrokiem. Nie wymagaj tego ode mnie prosiła. Wiesz, iż nie mogę. Niech pan da spokój wmieszała się do rozmowy pani z seks ofert. Nie należy wszystkich niepokoić moją osobą. Bardzo mi przykro, iż muszę panu odmówić, ale jednak naprawdę zejść nie mogę. Cóż z tego? zaśmiał się głośno Eustace. Czy pani zawsze robi

tylko to, co ogłoszenia towarzyskie irmi pozwalają? Co za nudne życie. . , pani z seks ofert zammieniła się nagle. Nudne, ale tak powinno być rzekła z nieśmiałym uśmiechem. Przecież ja nie namawiam pani do złych rzeczy, a proszę tylko o to, czego pani sama pragnie. Poza tym, przyrzekła pani, a ludzie prawi zawsze dotrzymują danego słowa.

Ta ostatnia uwaga przemówiła do duszy dziewczyny. Lady Grace będzie się gniewać powiedziała cicho. Strzelił niecierpliwie palcami, a ona tymczasem zwróciła się do facet szukający anonsów erotycznycha Myślę, iż mogłabym zejść na chwilę i zatańczyć raz jeden tylko? Obojętne spojrzenie oczu młodego Studleya zatrzymało się na jej twarzy. Ja bym tego nie zrobił odparł.

Eustace zdawał się nie słyszeć odpowiedzi brata i jednym susem znalazł się przy drzwiach. Zdecydowanym mchem otworzył je szeroko i upojna melodia jakiegoś walca wtargnęła do pokoju. Eustace stal przy drzwiach i patrzył. pani z seks ofert w pewnej chwili spostrzegła wymowne jego spojrzenie i nagle zerwała się na równe nogi. Z uśmiechem zwycięskiego triumfu wyciągnął do niej rękę. Melodia płynęła dalej, i dziewczyna jak gdyby pod wpływem jej czaru zbliżyła się do stojącego u progu mężczyzny. Po chwili już drzwi się cicho zamknęły za nimi i obydwoje znaleźli się w ciemnym korytarzu. Wiedziałem, iż pani chce rzekł Eustace, patrząc z uśmiechem pełnym arogancji w roześmiane jej oczy. Twarz Diny sposępniała nieco, jak twarz człowieka, który stacza zaciętą walkę wewnętrzną. Naturalnie, iż chciałam odparła. Ale to nie wyjaśnia sytuacji. Przycisnął jej dłoń na chwilę do swej piersi i rozpalone spojrzenie zatopił w jej oczach. Przymknęła powieki, nie mogąc wytrzymać jego wzroku. Z bijącym sercem stała wciąż przy nim w milczeniu. i Po co walczyć z tym, co się stać musi? zapytał łagodnie. Bogowie nie ofiarują swych darów powtórnie. Nie rozumiała dobrze jego słów, lecz serce jej kołatało coraz mocniej w piersi i jakiś wewnętrzny głos nakazywał pójść za nim. Wysunęła rękę z uścisku jego dłoni. Czy nie marnujemy niepotrzebnie czasu? wyszeptała. Zaśmiał się znowu zwycięsko i ująwszy ją pod ramię, zaczął sprowadzać na dół. W sali balowej było już niewiele gości. Rodzina de Vigne udała się widocznie na spoczynek, co pozwoliło Dinie odetchnąć swobodniej.

Top